w ,

Kompot z wiśni – do obiadu, na zupę, do deserów

Lubicie kompot z wiśni do obiadku lub zupę owocową w zimie? Ja uwielbiam, dlatego jak tylko wiśnie stanieją, to zabieram się za robienie pysznych kompotów wiśniowych. Chwila roboty a potem można się cieszyć cały rok odrobiną lata w słoiku. Kompot wychodzi dość słodki ale to akurat mi nie przeszkadza bo można przecież później go lekko rozcieńczyć wodą. Idealnie pasują również jako owoce do deserów. Zlewamy sok, a owoce możemy wykorzystać np. do ciasta.
Przygotowanie: 20 min.
Gotowanie: 20 min.
Łącznie: 40 min.
Ilość porcji – 4 słoiki
Drukuj przepis
Jak wykonać przepis na – Kompot z wiśni
Składniki:
  • 2 kg wiśni
  • 1 l wody
  • 400 g cukru
Sposób wykonania:
  • Wiśnie umyłem dokładnie pozbawiłem ogonków i wydrylowałem.
  • Kilka wiśni zawsze zostawiam z pestkami by kompot miał lepszy i bardziej wyraźny smak.
  • Wodę zagotowałem z cukrem.
  • Do suchych umytych wcześniej słoików (najlepiej wyparzonych) powkładałem do 3/4 pojemności wydrylowane owoce i zalałem gorącą wodą z cukrem.
  • Słoiki dokładnie pozakręcałem pasteryzowałem przez 10 min.

Jeśli zdecydujesz się wykonać przepis na: Kompot z wiśni wg. mojej propozycji, będę wdzięczny, jeśli podzielisz się z innymi opinią na jego temat oraz zrobisz zdjęcie wykonej potrawy i prześlesz je na mój adres e-mail, możesz liczyć na to, że opublikuję je w galerii pod przepisem. Smacznego.

Zobacz również przepis na: Sok z wiśni i wiśnie pasteryzowane

Podziel się z innymi
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Myśli Potarganej
1 rok temu

Kompot z wiśni to obok truskawkowego mój ulubiony kompot. I chyba jedyne co lubię z wiśni jednocześnie. Hm…może jeszcze wiśniówkę;)

EfkaKonefka
1 rok temu

Taki kompocik jak za moich czasów dzieciaka.Pity u babci, do obiadku 🙂 I sie zawsze wyżeralo te owocki

Kasia
1 rok temu

Przyznaję, że sama jeszcze nie robiłam kompotu z wiśni, inne owoce, owszem. Muszę spróbować. Dzięki. Niby nic takiego, ale człowiek jakoś nie myśli o takich prostych czynnościach. A ostatnio miałam tyle wiśni w domu…