w ,

Wekowane ogórki na mizerię

Gruntowe ogórki przechowane na mizerię w zimie? Czemu nie – uwierzcie wekowane ogórki na mizerię smakują o niebo lepiej niż te kupowane w zimie. Dodatek czosnku jest chyba tylko w celu antyseptycznym bo jest prawie niewyczuwalny. Wyjmujemy dodajemy śmietanę i gotowe. Mało pracy i naprawdę warto, To też świetny sposób na wykorzystanie dużych i grubych ogórków jeśli nam sporo takich zostanie z robienia ogórków konserwowych, tak więc nie tylko pyszne ale i praktyczne rozwiązanie. Po otwarciu smakują zupełnie jak świeże dopiero co pokrojone, warto więc spróbować i zrobić parę słoiczków.
Przygotowanie: 15 min.
Gotowanie: 30 min.
Łącznie: 45 min.
Ilość porcji – 4 słoiki
Drukuj przepis
Jak wykonać przepis na – Wekowane ogórki na mizerię
Składniki:
  • 1,5 kg ogórków gruntowych
  • 3 szklanki wody
  • 30 g soli
  • 30 g cukru
  • 3 łyżki octu
  • szczypta pieprzu
  • 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę.
Sposób wykonania:
  • Ogórki myję, obieram i kroję na cieniutkie plasterki, zupełnie jak na mizerię. Można użyć szatkownicy pójdzie szybciej i będą ładne równe.
  • Wkładam ogórki do słoików, mniej więcej do 4/5 objętości.
  • Z pozostałych składników robię zalewę. Zagotowuję wszystkie wodę z octem, czosnkiem i przyprawami w garnku, co jakiś czas mieszając tak by wszystko się połączyło i rozpuściło.
  • Gorącą zalewę wlewam do słoików tak by przykryć ogórki i pasteryzuję we wrzątku przez 20 minut. Słoiki wyjmuję i studzę na ściereczce odwrócone do góry dnem. Chowam w ciemne miejsce i tak przechowuję nawet do wczesnej wiosny.

Jeśli zdecydujesz się wykonać przepis na: Wekowane ogórki na mizerię wg. mojej propozycji, będę wdzięczny, jeśli podzielisz się z innymi opinią na jego temat oraz zrobisz zdjęcie wykonej potrawy i prześlesz je na mój adres e-mail, możesz liczyć na to, że opublikuję je w galerii pod przepisem. Smacznego.

Podziel się z innymi
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Słodko Słodka
27 dni temu

Świetny patent, nigdy tak nie robiłam, człowiek to się jednak uczy całe życie 🙂