Kosą po patelni Blogi od kuchni Współpraca między blogerami – podcast ze Sfery Blogera

Współpraca między blogerami – podcast ze Sfery Blogera

18 min. czytania
3
0

Jakiś czas temu pisałem, że mam nową zajawkę – podcasty. Rozwinęło się to na Sferze Blogera, w cykl związany z promowaniem i pracą nad blogami. Audycje mają charakter szkoleniowy i są przygotowywane dla wąskiego grona odbiorców, czyli ludzi prowadzących własne blogi. Jednak zapowiadałem, że co jakiś czas będę przemycał coś na widok publiczny. Jeśli interesuje Was temat współpracy między blogerami to zapraszam do posłuchania. A poniżej przedstawienie tego o czym gadałem, dla tych co wolą czytać.

Nie jest to zapis podcastu 1:1, ba wręcz zupełnie inny tekst, ale porusza te same zagadnienia. Dla dociekliwych zatem polecam i posłuchać i poczytać.


Współpraca między blogerami – założenia ogólne

Prowadząc własną stronę blogową, głównie musimy pamiętać, że tworzymy dla ludzi i ludzie budują u nas na stronie społeczność. Aby pozyskać nowych użytkowników trzeba również zwrócić się w stronę innych Twórców i nawiązywać współpracę, w celu wzajemnej promocji. Co to daje, jak to robić? Postaram się wytłumaczyć poniżej.

Wczoraj, a dziś

Kiedyś prowadząc blog nikt nie patrzył na to ile ludzi go czyta, chyba że traktował to bardzo ambicjonalnie. Ludzie sami jednak przychodzili i co dziwne może nam się teraz wydawać, główną siłą napędową naszych stron i ilości reakcji, byli własnie inni blogerzy. Ogólnie wszyscy czytali wszystkich, którzy im się podobali i łazili po innych stronach blogowych z zapartym tchem czekając na to co ktoś znajomy napisał. To sami blogerzy tworzyli społeczności między sobą. Często te znajomości wykraczały poza internet. Organizowaliśmy spotkania, zloty. Miało to na celu zacieśnienie relacji, ale nikt nie traktował tego jako współpracy mimo, że na dzisiejsze standardy, właśnie to wszyscy robili.

Dzisiaj w blogach jest sporo komercji. Ktoś kiedyś puścił plotkę, że na blogach można zarabiać i tak zostało. To niestety trochę popsuło relacje między blogerami i sporo z nich patrzy na innych, jak na potencjalną konkurencję. Powstało tez sporo nowych blogów, a i media społecznościowe sprawiły, że blog czasem był tylko uzupełnieniem dla kanału na SM – bo tam zwyczajnie było tych użytkowników pozyskać łatwiej.

Po co komu współpraca?

Współpraca obecnie ma wymiar nie tylko społecznościowy, ale i biznesowy. Blogi, by były widoczne w sieci muszą być pozycjonowane, muszą pojawiać się w wielu miejscach poza blogiem. Liczą się teraz linki, zasięgi, SEO, SEM, kanały. Nie wystarczy już pisać. Marketing to 80% naszego czasu poświęconego na prowadzenie bloga.

Mimo to, własnie współpraca z innymi blogerami jest najtańszą i najlepszą formą tego marketingu. Polega ona na czerpaniu wzajemnych korzyści. Odbywa się zazwyczaj bezgotówkowo. A dodatkowo pozyskujesz w ten sposób, w starym stylu, nowych znajomych, którzy wiedzą i rozumieją co robisz. A wymiana doświadczeń staje się wartością dodaną gratis.

Formy współpracy

Tych, może być naprawdę wiele. Omówiłem to dokładniej w podcaście. Skupmy się jednak na najważniejszych. Założenie jakie przyświeca tej idei jest jedno – ja coś robię dla Ciebie, a Ty dla mnie. Każdy ma inne potrzeby, ktoś będzie starał się pozyskać linki by wzmocnić pozycje w Google. ktoś inny będzie chciał wzmocnić zasięgi kanałów, a jeszcze inna osoba będzie pracować nad ilością społeczności i komentarzami. Musicie przede wszystkim wyjść do ludzi określając jasno Swoje potrzeby – proponując coś od siebie w zamian za coś, co da Wam te wymierne korzyści.

  • Wymiana linkami
    Najbardziej popularna rzecz, wzmacniająca pozycje w Google i najłatwiejsza do realizacji. Staramy się pozyskiwać linki do własnej strony z jak największej ilości innych domen. Odbywa się ta współpraca na prostych zasadach – ja piszę o czymś co jest u Ciebie, Ty o tym co jest u mnie i wzajemnie wstawiamy w jakimś poście linki do naszych stron, polecając je naszym użytkownikom. Wiadomo, że każdy ma inną ilość tych użytkowników, jednak link to link i warto. To kiedy to się nam nie opłaca, to bardziej rozległy temat. Nie można z tym przesadzać, bo nasze wpisy to nie katalog blogów (który serdecznie polecam na Sferze). Jednak co jakiś czas w naszych tekstach warto by się pojawiły takie linki zewnętrzne. Wzmacniamy czyjąś stronę, ale i nasza na tym tyle samo zyskuje.
  • Partnerzy na blogu
    Fajną rzeczą, jeśli nie chcemy zaśmiecać naszych wpisów linkami zewnętrznymi, jest stworzenie strony, gdzie wypiszemy listę Partnerów naszego serwisu. Czyli listę blogów, które czytamy i polecamy. Na tej liście pojawią się odnośniki do stron, z którymi wymieniamy się własnie linkami. Tworzymy stałe miejsce na wymiany.
  • Wpisy gościnne
    Jedna wg. mnie z najlepszych form współpracy. Polega na wzajemnej wymianie całych treści wpisów na stronach. Daje to prócz linku jaki pojawi się np. w stopce wpisu z oznaczeniem, że „tekst powstał przy współpracy z…”, dodatkowo odświeżenie stylu i sposobu pisania na naszej stronie. Takie teksty wymieniamy między stronami na zasadzie 1:1. Nasz blog przez to zyskuje inny wymiar, a i chętniej użytkownicy zajrzą na blog autora, który to pisał, jeśli tekst wyda się ciekawy. Dla nas to nie jest dodatkowa praca, bo i tak tekst byśmy na stronę pisali, jedyna zmiana, że piszemy u kogoś i do jego czytelników.
  • Wspólne akcje i konkursy
    Robiłem już takie rzeczy nie raz i jest to fajny sposób na wzajemną promocję stron. Robiąc np. konkurs możemy zadać pytania tak, by użytkownik musiał znaleźć informacje na obu stronach. Wspólne ufundowanie nagrody też zwiększa jej wartość, a przez to i atrakcyjność konkursu. Dodatkowo promują konkurs dwie strony, więc ma szerszy zasięg.
    Akcje natomiast można przeprowadzać nawet w bardzo szerokim kręgu. Możemy wspólnie z grupą blogerów zainicjować pomoc dla konkretnej osoby, lub np. wspólnie walczyć o zakaz używania plastiku. Pomysłów jest tyle co ludzi.
  • Wywiady i niestandardowe formy wpisów
    Jeśli Twój blog ma chociaż częściowo charakter lifestyle, to co stoi na przeszkodzie, byś coś odmienił w jego formie, stosując niestandardowy format wpisu jak np. wywiad? Potraktuj to jako współpracę, ponieważ pewnie osoba, z którą poprowadzisz rozmowę, odwdzięczy się umieszczeniem tego wywiadu na wszystkich kanałach i będzie szczęśliwa z tego powodu. Nic trudnego – wyślij pytania i poproś o odpowiedź na nie – nawet zbytnio pisać nie musisz.
  • Grupy wsparcia (te z akcjami z komentarzami)
    Istnieje cała masa grup na Facebook, oferujących pozyskanie nowych komentarzy przez akcje typu – dodaj blog i skomentuj 3 posty osoby nad Tobą. Z doświadczenia wiem, że to nic nie daje. Osoby włażą wypełniają zadanie i to dość nierzetelnie, bo zostawiają komentarz bez czytania Twojego wpisu zazwyczaj i znikają. Sporo też osób wstawia linki, ale nie komentuje i trzeba się upominać. Sztuczne i mało efektywne.
  • Grupy wsparcia merytoryczne
    Tu występuje inny czynnik, ludzie wymieniają się wiedzą i dodatkowo zawiązują relacje, więc jest o wiele prościej kogoś wartościowego poznać. Te relacje są trwalsze i zyskujemy z czasem stałych czytelników, jak również możemy łatwiej pozyskać ludzi chętnych do współpracy z nami. Mamy taką niewielka grupę na Sferze i wiem, że to się sprawdza dodatkowo uczestniczę, czasem aktywnie, w grupie np. takiej jak ta prowadzona przez Maćka Wojtasa. Takie grupy dają wymierne korzyści. W obu przypadkach grup jednak trzeba pamiętać o jednym – to nie działa bezpośrednio na SEO bo zwyczajnie wszystkie linki są nofollow. Tak wiec w ogóle raczej unikajcie układów, że ktoś Was promuje na social, a Wy go przez stronę.
  • Wymiana na SM
    Opisane formy współpracy mogą dotyczyć również naszych kanałów SM. Popularne jest zapraszanie znajomych do polubienia stron i to też można robić na zasadzie wymiany z innymi blogerami. Tak samo można się wzajemnie linkować i oznaczać w postach. Działa to niestety bezpośrednio na nasze kanały z bardzo małym wpływem na strony.
  • Komentowanie u innych
    Znajdź czas na odwiedzanie innych blogów. Angażuj się, buduj relacje, komentuj. O ile znajdziesz coś ciekawego, raczej nie rób tego sztucznie i na siłę. Linki z komentarzy nic Ci nie dadzą prócz przejść bezpośrednich, bo podobnie jak na SM, w większości są nofollow. Jednak może się okazać, że relacje w tej formie utrzymane zaowocują wzajemnymi wymianami komentarzami i szerszą współpracą, a często i przyjaźnią.

Grzech bierności

Form współpracy mogą być setki, zależy to od Waszej inwencji twórczej. Jednak istnieje jedna ważna zasada – nie siedź i nie czekaj. Chcesz aktywnie prowadzić blog i budować społeczność? Poświęć czas na to by odwiedzać inne blogi, udzielać się na nich, nawiązywać znajomości i relacje. Wyjdź zwyczajnie do ludzi. Proponuj współpracę jeśli coś Ci się spodoba lub masz jakiś pomysł. Wiele osób pewnie spyta o zasięgi i odmówi bo świadomość tego, że takie wzajemne działanie jest korzystne, zwyczajnie jest mała. Ludzie bardzo często traktują blog jak twierdzę, do której dostęp maja nieliczni, a później się dziwią, że i użytkownicy jakoś zabiegać o to, by siedzieć zamknięci w tych murach, nie chcą.

To jak? Ma ktoś z Was fajny pomysł na współpracę ze mną – czekam na propozycje na email. A w komentarzach liczę, że podzielicie się Swoją opinią, lub doświadczeniami w temacie współpracy między blogerami.

Ciekawe? Podziel się z innymi:
  • 60
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    60
    Udostępnienia

3 komentarze

  1. Avatar

    Lilyfly

    22 sierpnia 2019 w 18:34

    Bardzo przydatny wpis! (I tu skończyłby się komentarz z grupy promocji dla blogerów, ale ja przyszłam skądś indziej, więc..)

    Totalnie zgadzam się z akapitem „Grzech bierności” i tym wyjściem do ludzi. U mnie od początku takie było założenie, choćby z racji tego, że mieszkam w małym miasteczku. Blog to takie moje okno na świat, a że jestem gaduła straszna, to jakoś tak wyszło 😉

    Na grupach wzajemnej promocji dla blogerów dość szybko można wyczuć, kto jest tam z przykrego obowiązku. Najpierw było to dla mnie nie do przełknięcia, właśnie przez przekonanie, że taka wymiana nic nie daje poza słupkami. Jestem jednak miło zaskoczona tym, że są osoby, które lubią dyskutować pod postami nie tylko w momencie, kiedy chcą dostać coś w zamian, ale ogólnie – bo po prostu fajnie się rozmawia. Udzieliłam się na grupie parę razy, a już znalazłam kilka ciekawych osób, do których co jakiś czas sama zaglądam.

    Jestem zdania, że wróci do nas (mniej lub bardziej) to, co od siebie dajemy. Jeśli ktoś nie daje nic, to wróci do niego dokładnie tyle samo, czyli nic.

    A odpowiadając na zagadnienie z ostatniego akapitu, nie miałam jeszcze okazji podjąć współpracy z innym blogerem, w sferze blogowej jestem tycią mróweczką. Ale kto wie, może kiedyś, wtedy być może skorzystam z Twoich rad 😉

    Odpowiedz

    • Kosą po patelni

      Kosą po patelni

      23 sierpnia 2019 w 09:56

      🙂 bardzo fajny wstęp – Czytanie ze zrozumieniem – rzadka umiejętność.
      A tak poważnie to choćby tak szeroki komentarz odnoszący się do tego co napisałem, to już forma współpracy. Już mnie zaciekawiło kto to pisze, już wszedłem na Twój blog i pewnie będę zaglądał. Myślę, że generalizować ogólnie nie można – pewnie, że wszędzie znajda się osoby które będą perełkami i nawet na grupach gdzie 90% ludzi ma to gdzieś i te osoby warto poznać.
      Ogólnie zasada z tą wzajemnością dokładnie tak samo to widzę im więcej dasz tym więcej dostaniesz. Jednak dla wielu blogowanie to dodatkowa odskocznia i zasłaniają się np. brakiem czasu. Skupiają na sobie i efekt, że sobie blog prowadzą.
      Jedno co mnie zaskoczyło w Twoim komentarzu to „w sferze blogowej jestem tycią mróweczką” – czemu tak myślisz? Bo masz mniejsze statystyki niż inna osoba, bo masz mniej komentarzy? Normalnie zakazuję tak myśleć A bierzesz pod uwagę to że masz coś do powiedzenia i nie boisz się to robić w odróżnieniu od 99% ludzi, którzy blogów nie mają? Sporo z nich chce je mieć, a się boją. W samym świecie blogowym też co znaczy mróweczka? Pierś do przodu i powiedz Sobie jestem super. Są gorsi i lepsi ale kto ma to oceniać? Pewnie masz czytelników dla których Ty jesteś najlepsza. Odwagi i więcej wiary w Siebie, przecież kolejne kroki robisz z każdym postem i idziesz do przodu.
      Dobra dość tej motywującej gadki 🙂 dzięki za komentarz i zapraszam do nas na Sferę Blogera – razem może nie łatwiej, ale weselej 🙂

      Odpowiedz

      • Avatar

        Lilyfly

        24 sierpnia 2019 w 16:26

        No tak, tycia mróweczka pod względem statystyk, co do wartości treści to myślę, że mogłabym być już nawet chrabąszczem 😀 Największa moja wada to rzadkie wrzucanie postów, ale i nad tym staram się pracować. A już widzę, że im więcej piszę, tym więcej osób trafia na mój blog. Dziękuję za miłe słowa 🙂

        Bardzo chętnie zapoznam się z tym, co dzieje się na Strefie Blogera, w wolnej chwili wypełnię formularz 🙂

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Niestety wykluczyłem ze względu na spam, możliwość wstawiania linków w komentarzach. Chcesz dodać adres Swojej strony, zrób to w polu "Witryna Internetowa", Twój komentarz w tym przypadku zostanie dodany po weryfikacji. Komentarze z linkami w treści zostaną usunięte.

  • Podcast – moja nowa zajawka

    O podcastach słyszałem już nie raz, jednak niezbyt często po nie sięgałem, wybierając racz…
  • Life is full of zasadzkas – czyli pułapki w blogowaniu

    Pułapki w blogowaniu? Niestety jest ich wiele, zaczynając od tych, które sami sobie tworzy…

Zobacz też

Fenomen grup na Facebook

Grupy na Facebook stanowią w zasadzie ostatnią ostoję, na której możemy dotrzeć bez płacen…