Kosą po patelni Luźne przemyślenia Schudłem 10 kg w 2 tygodnie!

Schudłem 10 kg w 2 tygodnie!

7 min. czytania
6
0

Brzmi jak tytuł reklamy ale to nie jest tekst sponsorowany – tak się naprawdę stało. I to jeszcze prowadząc blog kulinarny? 10 kg w 2 tygodnie? Niemożliwe, a jednak mnie się udało. Sposób mniej żreć i odstawić kawę i słodycze. Ale może od początku.

To nie jest tak różowo jak się wydaje. Ogólnie od dłuższego czasu, prowadząc siedzący tryb pracy i życia – tyłem. Nie, nie prowadziłem się tyłem ale nabierałem wagi. Niestety z każdym tygodniem ta franca waga nie chciała pokazać mniej, tylko rosły i rosły te cyferki. Jadłem nieregularnie, stres pół litra a czasem litr kawy dziennie i garść ciastek lub innych czekoladek każdego dnia – by poziom cukru podnieść. Ty sobie młotek podnieś i walnij w łeb ten pusty – krzyczało moje ciało a szczególnie brzuch. Bo to on o dziwo (tak wiem, mówi się proszę Pani), praktycznie tylko rósł i stawał się podobny do sporej wielkości arbuza. Pewnie jeszcze trochę i mógłbym mu imię nadać i poprosił by o własne prawa obywatelskie. I tak sobie żyliśmy ja i mój brzuch. Ciąża spożywcza bez piwa, którego prawie nie piję a o co mnie chyba sporo ludzi posądzało.

Wiecie co wcale nam źle razem jakoś ze sobą nie było. Mimo, że teraz znęcam się nad nim, nie pasąc go regularnie i się na mnie na 100% obraził – to dalej skubańca lubię. Ale koniec tego związku z przypadku. Nie planowałem tego, samo przyszło, ale koniec. Tak się zwyczajnie złożyło, że postanowiłem poddać się serii bolesnych spotkań z dentystą. W ciągu trzech wizyt rozciągniętych w okresie ledwo tygodnia, wybuchł mi granat w ustach. Nie mogłem jeść, pić połowy rzeczy, spać, myśleć. Bolało – zwyczajnie cały czas, nawet czasem przy oddychaniu przez usta. Dodatkowo ketonal rozpierniczył mi system trawienny w połączeni z płynną dietą i miałem wrażenie, że co zjem to ze mnie wylatuje za 5 minut. O jedzeniu nawet nie myślałem i tak został wdrożony plan A – mniej żreć. Robiłem sobie papki wszelkie by z rozsądku dostarczyć organizmowi właściwą ilość pożywienia i witamin. Piłem koktajle przez słomeczkę i pełno wody by się nie odwodnić i chudłem po prawie 1 kg dziennie. Zero kawy, herbaty, cukru, ciasteczek, czekolady i tak minęły dwa tygodnie. Wynik 10 kg.

Pytanie co teraz zrobić by nie wróciło. Kawy dalej nie piję ale wczoraj w nagrodę za to, że przetrwałem zrobiliśmy sobie z Maleństwem szarlotkę. Czy to objaw głodu narkotykowego jakim jest to białe świństwo? Wszamałem 2 kawałki, Wyrzuty sumienia? Wiecie że tak! Kurcze zyskałem jednak motywację, mam zajebisty start to czemu nie skorzystać i pójść dalej i zrzucić kolejne 10? Ale może już nie tak drastycznie – muszę zmienić przyzwyczajenia, teraz to będzie łatwiejsze. Zmienić produkty i co najważniejsze wyrzucić ciastka. Ciasteczkowy potwór nadal we mnie siedzi i płacze. Będę go dokarmiał w systemie ratalnym związanym z nagrodami. Coś się wymyśli, a jak długo będzie głodny to może sam się wyniesie.

Problem jaki dostrzegam nie leży w wadze, którą już kilka razy w życiu z powodzeniem zrzucałem ale w akceptacji swojego wyglądu po tej kuracji. Co z tą zwisająca skórą, która się nie wsyśnie sama? Brzuszek jest ładny okrąglutki a wisząca skóra napawa mnie strachem. Musze się zacząć ruszać, wiem ale jak znaleźć w sobie motywację by się ruszyć. Mieszkam wysoko, może po schodach łazić? Nie wiem jeszcze co z tym zrobić i jak się zmusić. Fajny by był kolejny przypadek np. praca w roli gońca czy coś. Ma ktoś wolny etat?

Coś wymyślę, bo chcę… bardzo chcę!

Podziel się Swoja opinią

Śmiało, nawtykaj mi lub pochwal za to co napisałem. Każdy komentarz jest cenny. Aby skomentować musisz podać Imię lub pseudonim oraz Swój adres e-mail. Dane te są przetwarzane tylko w celu publikacji komantarza i nie będziesz otzumywać jakiejkolwiek korespondencji reklamowej. Masz prawo do usunięcia komentarzy i danych w każdej chwili. Więcej na temat warunków komentowania znajdziesz w Polityka prywatności.

6 komentarzy

  1. Avatar

    Gruby i Leniwy - 20 sierpnia 2017 w 16:59

    Tylko nie powtarzaj tej diety. Wybierz coś bardziej zbilansowanego i dodaj aktywność fizyczną. Te ostatnie dwa tygodnie wyrządziły twojemu organizmowi dużo szkód. Ty musiałeś, ale nie zachęcajmy ludzi do długotrwałych głodówek i drakońskich diet. Sam jestem przykładem na to, że po czymś takim waga usilnie chce wrócić do poprzedniego stanu i sobie odbić na przyszłość jeszcze parę kilo. A za dychę w dół – Cieszę się razem z Tobą!

    Odpowiedz

  2. Avatar

    Okiem Blondynki by McBlondi - 19 sierpnia 2017 w 22:43

    Faktycznie rezultat zdumiewający i za to wielkie brawa! 🙂 Szkoda tylko, że musiałeś się przy tym zmagać z takim bólem… :/

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Niestety wykluczyłem ze względu na spam, możliwość wstawiania linków w komentarzach. Chcesz dodać adres Swojej strony, zrób to w polu "Witryna Internetowa", Twój komentarz w tym przypadku zostanie dodany po weryfikacji. Komentarze z linkami w treści zostaną usunięte.

REKLAMA

Zobacz też

Co ludzie powiedzą – czyli co wolno i nie wolno blogerowi?

Pisząc bloga stajecie się – czy chcecie czy nie, osobą publiczną. Dzielicie się częś…