Ozorki wieprzowe w galarecie

7 min. czytania
0
0
Tradycyjne danie wg. przepisu ze starej książki pt. Kuchnia Polska, czyli klasyczne ozorki wieprzowe w galarecie, jednak trochę zmodyfikowane, bo bez wywaru z nóżek. No chyba że chcecie się bawić z gotowaniem i klarowaniem galarety białkami, to proszę bardzo. Ja zrobiłem na bulionie warzywnym wg. mnie są takie bardziej delikatne i smaczne. Mięso po tak długim gotowaniu jest mięciutkie i można je swobodnie gryźć jednak i tak ozorki zachowują taką jak dla mnie, lekką gumowatość. Cóż, taki charakter mięsa i tyle. 
Smak jest bardzo charakterystyczny i niepowtarzalny, jeśli nigdy nie próbowaliście to będzie to dla Was coś ciekawego i może zasmakujecie w tym daniu. Pokolenie pamiętające czasy PRL-u pewnie ten smak doskonale zna, bo w tym okresie, były one niezwykle popularne. Teraz ozorki wracają do łask i znów zaczęły pojawiać się w większości sklepów. Zapraszam na wycieczkę w czasy naszych Babć i Dziadków i do spróbowania ozorków wieprzowych w galarecie.
Przygotowanie: 20 min.
Gotowanie: 2 godz.
Łącznie: 2 godz. 20 min.
Ilość porcji – 6 osób
Kalorii na 100g / 180
Jak wykonać przepis na – Ozorki wieprzowe w galarecie
Składniki:
  • 2 ozorki wieprzowe (ok 600 g)
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/4 selera
  • 1 kawałek pora
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziela angielskie
  • 4 ziarna pieprzu
  • 1 litr bulionu warzywnego
  • sól, pieprz (do smaku)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka żelatyny
  • natka, pietruszki, pomidory, korniszonki, jajka na twardo (do dekoracji)
Sposób wykonania:
  • Ozorki umyłem i wyciąłem gruczoły ślinowe oraz tłuszcz.
  • Bulion wlałem do garnka i podgrzałem, do gotującego się bulionu włożyłem ozorki. Musiałem odszumować, ale będzie tego niewiele. 
  • Dodałem ziele angielskie, ziarna pieprzu i liście laurowe, zmniejszyłem ogień na minimalny i powoli gotowałem ok. 1 godzinę.
  • Obierałem i umyłem warzywa i dołożyłem je do bulionu z mięsem w całości.
  • Gotowałem kolejną godzinę na małym ogniu do miękkości mięsa. Sprawdzałem miękkość czubkiem szpiczastego noża. Gdy wywar nadmiernie odparował, uzupełniałem go wodą, tak by ozorki były przykryte.
  • Jak były już miękkie wyjąłem ozorki i warzywa na talerz. Obrałem je ze skóry, pogotowaniu świetnie schodzi i ozorki są czyściutkie.
  • Dodałem łyżkę soku cytrynowego do bulionu i doprawiłem sola i pieprzem. Wywar musi być słony.
  • Do gorącego wywaru dodałem żelatynę, dokładnie wymieszałem do rozpuszczenia, przecedziłem cały przez gęste sitko i zostawiłem do wystudzenia.
  • Przestudzone mięso pokroiłem w ukośne plastry. Marchewkę pokroiłem w plasterki. 
  • Wylałem na wypłukany zimną wodą półmisek, ok. 0,5 cm warstwę bulionu i wstawiłem na chwile do lodówki.  
  • Gdy zastygło, ułożyłem równomiernie mięso, udekorowałem marchwią, korniszonkami, natką pietruszki, jajkiem i pomidorami. 
  • Zalałem wszystko resztą reszta wywaru i wstawiłem ponownie do lodówki do stężenia najlepiej na noc (5-6 godzin). 
Jeśli zdecydujesz się wykonać przepis na: Ozorki wieprzowe w galarecie wg. mojej propozycji, będę wdzięczny, jeśli podzielisz się z innymi opinią na jego temat. Jeśli zrobisz zdjęcie wykonej potrawy i prześlesz je na mój adres e-mail, możesz liczyć na to, że opublikuję je w galerii pod przepisem. Zapraszam również do dzielenia się przepisami z mojej strony z innymi i do kontaktu w przypadku pytań o skład, czy wykonanie dania. Smacznego.
Uważasz, że dobrze gotujesz i masz pomysł na ciekawe danie? Chcesz się podzielic z innymi, a nie masz Swojej strony? Zrób zdjęcie, opisz wykonanie i składniki i wyślij je do mnie. Jesli będzie ciekawy, to chętnie opublikuję go gościnnie na mojej stronie, oczywiście z oznaczeniem Ciebie jako autora. Pamiętaj, by do wysłanego przepisu dołączyć zgodę na publikację zdjęcia i opisu. Pamiętaj, że sposób wykonania oraz zdjęcie musi być Twojego autorstwa, nie kopiuj przepisów z innych stron.

Ciekawe? Podziel się z innymi:
  • 35
  •  
  • 5
  •  
  •  
  •  
    40
    Udostępnienia

Napisz coś od Siebie

avatar

  Subscribe  
Powiadom o

Kosą po patelniMam na imię Karol i witam Cię na mojej stronie. Kosą po patelni to nie tylko zbiór przepisów kulinarnych, ale również moje myśli, pasje, porady, ciekawe miejsca i ludzie oraz historie z jedzeniem w tle. Gotowanie to jedna z moich pasji i pewnie o kuchni będzie tu najwięcej ale myślę, że każdy znajdzie coś dla Siebie. Zapraszam do komentowania i dzielenia się przemyśleniami, jak również do śledzenia moich profili na portalach społecznościowych.

Patronite



Newsletter

Zapisz się na nesletter i zostaw Swój adres e-mail by otrzymywać informacje o nowych przepisach i artykułach na mojej stronie. Wiadomości nie będą miały charakteru reklamowego, więc nie musisz się martwić niepotrzebnym spamem (też go nie lubię).