Kosą po patelniKosą po patelniKosą po patelni
  • #Lekkie50Plus
  • Gotowanie
    • Thermomix
      • Poznaj Thermomix TM7
      • Thermomix TM7 kontra TM6
      • Przepisy na Thermomix
    • Przepisy
      • Przepisy z filmem
      • Ciasta i desery
      • Dania obiadowe
      • Śniadania i przystawki
      • Chleb i bułki
      • Sałatki i surówki
      • Drinki i napoje
      • Przetwory
      • Wegetariańskie
      • Święta i okazje
      • Wasze przepisy
    • Diety i zdrowe odżywianie
    • Porady kulinarne
    • Kuchnia od podstaw
    • Produkty w kuchni
    • Sprzęty w kuchni
    • Gastronomia
    • Gadki w kuchni
    • Ciekawe miejsca
  • Zdrowie
  • Lifestyle
    • Porady
    • Firma i praca
    • Pasje i czas wolny
    • Tematy społeczne
    • Kultura i wydarzenia
    • Luźne przemyślenia
    • Muzyka
  • Dom i ogród
  • Turystyka
  • Zwierzęta
  • Technologie
  • Usługi
    • Współpraca reklamowa
    • Copywriting
    • Strony Internetowe
    • Administracja WordPress
    • Obsługa Sklepów Internetowych
    • Obsługa kont SM
Kosą po patelniKosą po patelni
Szukaj
  • #Lekkie50Plus
  • Gotowanie
    • Thermomix
    • Przepisy
    • Diety i zdrowe odżywianie
    • Porady kulinarne
    • Kuchnia od podstaw
    • Produkty w kuchni
    • Sprzęty w kuchni
    • Gastronomia
    • Gadki w kuchni
    • Ciekawe miejsca
  • Zdrowie
  • Lifestyle
    • Porady
    • Firma i praca
    • Pasje i czas wolny
    • Tematy społeczne
    • Kultura i wydarzenia
    • Luźne przemyślenia
    • Muzyka
  • Dom i ogród
  • Turystyka
  • Zwierzęta
  • Technologie
  • Usługi
    • Współpraca reklamowa
    • Copywriting
    • Strony Internetowe
    • Administracja WordPress
    • Obsługa Sklepów Internetowych
    • Obsługa kont SM
Follow US
  • O mnie
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
© 2024 - Kosą po patelni - Wszelkie prawa zastrzeżone
Gadki w kuchni

Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 2

Aktualizowany: 11 gru 2024
Karol Kosiński (Kosą po patelni)
  21 kwietnia 2017
6 min. czytania
wspomnienia kulinarne taty

Wspomnień kulinarnych mojego Ojca ciąg dalszy. Jednak udało się wyciągać je dalej. Miłej lektury…


Rok 1969 z kolegą wyjeżdżamy na Węgry.

Jeśli podoba Ci się moja praca - doceń to i...
Ad imageAd image

Z duszą na ramieniu, ponieważ to mój pierwszy wyjazd za granicę, pierwszy lot samolotem i z bardzo małym budżetem w kieszeni. Ale świat do odważnych należy. Po wylądowaniu w Budapeszcie jedziemy autostopem autostradą słońca nad słynny w tamtych latach Balaton. Mieliśmy Polską flagę machamy zatrzymuje się samochód wyskakuje z niego facet i szybko mówi coś po francusku zrozumieliśmy tylko Monako. Ja przerażony mówię, raczej dukam po angielsku, że nad Balaton. Spytał po angielsku skąd jesteśmy, odpowiedziałem że z Polski i zaczął się śmiać, pokazuje na naszą flagę, patrzymy a ona odwrotnie założona czerwono-biała. Francuz jechał do Balatonfured, to my też.

Po rozbiciu namiotu na dużym polu namiotowym pierwsze kroki skierowaliśmy do wody i tu szok, my chłopcy z Warmii i Mazur patrzymy a woda biała wygląda jak zupa a w dodatku płycizna. Co się dziwić, morza nie mają to cieszą się tą sadzawką. Po kąpieli zgłodnieliśmy, idziemy do miasta pierwszy zakup to brzoskwinie i arbuz, szukaliśmy herbaty ale oni takiego napoju nie piją i nie było w sklepie więc kupiliśmy dużą butelkę Rizlinga 1l. Usiedliśmy w parku żeby spróbować brzoskwiń, nigdy czegoś takiego nie jadłem. Obok były stoliki przy których starzy Węgrzy grali w warcaby, oczywiście na pieniądze, nie przepuściliśmy takiej okazji trochę ich zubożyliśmy. Częstowali nas Rizlingiem zmieszanym z wodą – idealne na upał. Prócz gotówki zdobyliśmy idealny przepis, który stosowaliśmy do końca pobytu.

Po powrocie do namiotu z litrowej butelki otrzymaliśmy 2 litry napoju, otworzyliśmy przywiezione konserwy i do tego kupiony na miejscu wspaniały pszenny chleb. Na deser brzoskwinie i arbuz najedzeni wybraliśmy się na dyskotekę. Tam poznaliśmy dwie Niemki, mieszkały z rodzicami w pięknym hotelu obok pola namiotowego. Na następny dzień umówiliśmy się z nimi przed hotelem, który miał ogrodzoną super plażę dostępną tylko dla gości hotelowych. Wpadliśmy na pomysł żeby zaszpanować, popłynęliśmy dużo wcześniej i przypłynęliśmy na ich plażę, ponieważ był dostęp od strony wody ale trzeba było przepłynąć ok.1,5 km. Od tej strony Balaton był zarośnięty trzcinami. Efekt się udał, ich tata był zachwycony ponieważ sam słabo pływał. Zaprosił nas na obiad, na parterze była restauracja samoobsługowa oczywiście wybraliśmy sobie gulasz i na nim się zakończyło. Był tak piekielnie ostry, całe szczęście że na stołach stał chleb i dzbanek z wodą. Zjedliśmy całą stertę chleba i wypiliśmy dzbanek wody. Do namiotu wróciliśmy pieszo.

Spędziliśmy tam wspaniałe 2 tygodnie i drugie 2 tygodnie w Budapeszcie.

Lwów i słonina.

Będąc we Lwowie nocowaliśmy u znajomej, do której przyjechała rodzina ze wsi i oczywiście przywieźli swój prowiant. My nie mieliśmy nic do jedzenia ale mieliśmy Żytniówkę, którą postawiliśmy na stole, krewnemu znajomej aż oczy się zaświeciły, szybko naszykował zagrychę. Postawił obok wódki talerz ze stertą kanapek. Był to czarny jak węgiel chleb a na nim biała słonina. Byliśmy trochę przerażeni ale głód przezwyciężył i po toaście sięgnęliśmy po przekąskę. Po pierwszym kęsie zaniemówiliśmy ze zdziwienia – jakie to było pyszne. Słonina jak masło rozpływała się w ustach a smak kitowatego chleba rewelacyjny. Chleb był pieczony na wsi nie wiem z jakich składników a słonina surowa w odpowiedni sposób przyrządzona prawdziwe „Ukraińskie sało”. Zjedliśmy płat słoniny i cały duży bochenek chleba oczywiście posiłkując się miejscowym mocnym wyrobem bo nasza skromna buteleczka poszła na pierwszy toast – tam się pija stakańczykami.

Ukraiński bigos rąbany.

W następnym miesiącu przejeżdżaliśmy samochodem przez Ukrainę a dokładnie Huculszczyznę, byliśmy w podróży dwa dni zatrzymaliśmy się w małej miejscowości a może dużej wsi gdzie był bar. Zamówiliśmy zupę grybną i bigos dużego wyboru nie było. Jedzenie było podane w metalowych naczyniach nie zrobiło to na mnie wrażenia ponieważ 3 lata wcześniej używałem tylko takich naczyń oczywiście w wojsku. Zupa była cieniutka i pływały w niej tylko paseczki blaszkowych grzybów, podejrzewam opieniek. Potraktowaliśmy to jako gorący napój. Natomiast bigos – czegoś tak wspaniałego jeszcze nie jadłem. Zamówiliśmy drugą porcję, kelnerka wraca z kuchni i oświadcza że już się skończył, złapaliśmy za talerze i pobiegliśmy do kuchni. Kucharka przerażona zaczęła się tłumaczyć pokazując duży garnek że były to resztki, które wyskrobała i podsmażyła na patelni. Oświadczyła, że nie ma Wołodi i nie ma kto urąbać w zmarzlinie. Nic z tego nie zrozumieliśmy, dopiero po latach oglądając program kulinarny, Kuroń opowiadał że najwspanialszy bigos jadł na Huculszczyźnie. Był on pod śniegiem, zamarznięty i rąbali siekierami. Nasz bigos był lepszy ponieważ był kilka razy odgrzewany i podsmażony na patelni i to smażenie nadało mu niepowtarzalny zapach i smak, kapusta była przyrumieniona coś pysznego. Przypomniałem sobie, że kiedyś jadłem kilka razy kapustę kiszoną smażoną na patelni tak długo aż zmniejszyła kilkakrotnie swoją objętość i się przyrumieniła tylko trzeba mieszać i pilnować żeby się nie przypaliła. Bardzo dobry dodatek do schabowego z ziemniakami.

Artykuł napisał Karol Kosiński – Profil na facebook

Poleć ten wpis innym
Facebook Pinterest Whatsapp Whatsapp E-mail Copy Link Drukuj
 Karol Kosiński (Kosą po patelni)
Obserwuj:
Cześć, mam na imię Karol. Prowadzę Kosą po patelni – blog, który powstał z potrzeby mówienia o codzienności takiej, jaka jest: czasem smacznej, czasem zakręconej, czasem po prostu zwyczajnej. Piszę o gotowaniu (często z pomocą Thermomixa), o zwierzakach, które są częścią mojego świata, o tym, jak ogarnąć dom i życie bez presji. Znajdziesz tu też wpisy o grach online, technologii, pracy zdalnej i tym, jak działać w sieci – bo tym również się zajmuję na co dzień. Nie lubię udawać eksperta od wszystkiego. Wolę dzielić się tym, co sprawdzone, i szukać prostych rozwiązań w nie zawsze prostym życiu. Jeśli lubisz treści z dystansem i bez ściemy – jesteś u siebie.
Subscribe
Powiadom o
guest
Oceń przepis




Publikując komentarz zezwalam na użycie danych osobowych podanych w formularzu do publikacji treści komentarza. Adres e-mail nie będzie widoczny dla innych użytkowników strony, przechowywany jest jedynie w celu identyfikacji użytkownika w systemie.

Niestety wykluczyłem ze względu na spam, możliwość wstawiania linków w komentarzach. Chcesz dodać adres Swojej strony, zrób to w polu "Strona WWW", Twój komentarz w tym przypadku zostanie dodany po weryfikacji. Komentarze z linkami w treści zostaną usunięte.
guest
Oceń przepis




Publikując komentarz zezwalam na użycie danych osobowych podanych w formularzu do publikacji treści komentarza. Adres e-mail nie będzie widoczny dla innych użytkowników strony, przechowywany jest jedynie w celu identyfikacji użytkownika w systemie.

Niestety wykluczyłem ze względu na spam, możliwość wstawiania linków w komentarzach. Chcesz dodać adres Swojej strony, zrób to w polu "Strona WWW", Twój komentarz w tym przypadku zostanie dodany po weryfikacji. Komentarze z linkami w treści zostaną usunięte.
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Adam Siwołowski
Adam Siwołowski
12 kwietnia 2019 16:54

Taki bigos to bym zjadł. Jest taki lokal Ukraiński w Olsztynie. Na rogu Limanowskiego i Niedziałkowskiego. Byłem tam tylko raz… Jadłem pierogi. Były bardzo smaczne, ale małe rozmiary tych pierożków zupełnie mi nie pasowały… Niestety nie najadłem się..

0
Odpowiedz
Adam Siwołowski
Adam Siwołowski
12 kwietnia 2019 16:54

Ta restauracja Ukraińska w Olsztynie to „Dumka”.

0
Odpowiedz
Thermomix

Ostatnie wpisy

  • Włoskie sery – jakie są najpopularniejsze?
  • Wołowina w kuchni domowej: jak dobrać idealny kawałek na steki i pieczeń?
  • Grill gazowy w jesiennym ogrodzie – Odkryj innowacje i nowości marki Enders
  • Jak rozpoznać kawę Robusta po smaku i aromacie?
  • Zastosowanie opakowań kartonowych w branży spożywczej – więcej niż tylko pudełko
tm6 7compare

Thermomix TM7 kontra TM6 – co nowego w najnowszym modelu?

zaczynamy yt Cover

#Lekkie50Plus – o co w tym chodzi i dlaczego to robię?

gryrpgonline

Gry RPG online dla początkujących – jak zacząć przygodę w świecie gier fabularnych?

kuchniasezonowa zima

Sezonowe gotowanie – co warto jeść zimą?

malegrzeszki

Małe grzeszki w diecie – jak je oswoić i nie zepsuć efektów?

zakupykoszyk

Co kupować, by zdrowo jeść bez restrykcji? Mój koszyk po 50-tce

Pokaż więcej
Inne nasze serwisy: Hipnoterapia - Kasia Neugebauer - Myśli Potarganej - TwojeCentrum.pl
© 2017-2025 - Kosą po patelni - Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • O mnie
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
Zarządzaj zgodami plików cookie
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje serwisu. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych, oraz lista Partnerów, znajdują się w polityce prywatności.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
wpDiscuz
Welcome Back!

Sign in to your account

Username or Email Address
Password

Zapomniałeś hasło?