Ostatnie treści

  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 13

    Po długiej przerwie kolejna odsłona wspomnień mojego Ojca. Tym razem kolejna przygoda na wsi i wspaniała gościnność. Mnie ślinka ciekła przy wstawianiu tekstu – głodni nie czytajcie. Więcej

  • Smakowita pasja

    Smakowita pasja

    Jedzenie kochałem od zawsze. Od kiedy pamiętam towarzyszyłem mamie w kuchni. Gdy ona przygotowywała posiłki, ja stałem obok i podziwiałem jej tworzenie czegoś z niczego. Jej proces twórczy wzbudzał mój nieskrywany podziw i, jakkolwiek to zabrzmi, zazdrość. To właśnie dzięki niej zacząłem swoje kuchenne eksperymenty i naukę gotowania. Więcej

  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 11

    Dziś będzie krwawo i pysznie 🙂 Wielkie świnie i eko-jedzenie 🙂 Świniobicie Gdy przychodził listopad, często słychać było kwik zabijanych świń. Mieszkaliśmy na ulicy oddalonej od miasteczka o ok. 200 m. Ulice takie były w każdym miasteczku na Warmii, nazywane były z niemiecka Zydlągami. Były to poniemieckie wille z ogrodami i chlewikami, gdzie hodowano świnie, […] Więcej

  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 10

    I znów jestem jedną z osób, które to przeżyły ale ryby nie pamiętam – pewnie dla mnie i tak niejadalna była. Za to kuchnię i potrawy jakie tam jedliśmy jak przez mgłę ale tak. Zapraszam na kolejny odcinek wspomnień z jedzeniem w tle mojego Ojca. Ukradziony obiad niedźwiedziowi. Wyjeżdżamy na początku lutego 1988 r. na […] Więcej

  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 8

    Po dłuższej przerwie wraca mój Ojciec z kolejnymi historiami z jedzeniem w tle. Życzę miłej zabawy i zapraszam do komentowania – śledzi wątek regularnie i pewnie będzie odpowiadał na Wasze wszystkie pytania. Obżarstwo na dożynkach. Kilka lat temu zostaliśmy zaproszeni do dużej wsi na dożynki. Na stadionie w koło były ustawione stragany gdzie reprezentanci okolicznych […] Więcej

  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 7

    I znów wędrujemy przez historię 🙂 no może nie przez wieki ale zawsze. Wspomnień ciąg dalszy… tym razem wiejsko-sielsko. Najzdrowsze śniadanie na świecie Jak miałem 14 lat wybrałem się samodzielnie do wujostwa na wieś. Był to trochę wyczyn, odległość ok. 70 km a ja miałem  niemiecką damkę marki Mifa, która chodziła naprawdę super ścigałem się […] Więcej

  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 6

    Dziś wspomnienia na cygańską nutę. Dodam jednak coś od siebie ponieważ tym zagadnieniem ostatnio się interesowałem i sporo czytałem na temat kultury, wierzeń i pochodzenia Cyganów. Nie wiedziałem np., że ten naród – bo tak w zasadzie powinno się ich klasyfikować, pochodzi bezpośrednio z Indii i przebył naprawdę daleką drogę pełną niebezpieczeństw. Mieli wpływ na […] Więcej

  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 3

      Wspomnień kulinarnych mojego Ojca ciąg dalszy. Miłej lektury… Kiszka ziemniaczana Jak przyjeżdżam do Olsztyna to zawsze z siostrzeńcem Adasiem idziemy do baru na kiszkę ziemniaczaną. Jest to prawdziwe cienkie jelito z jakiego kiedyś robiono kiełbasy, nadziewane ziemniakami z boczkiem przesmażonym z cebulką i upieczone. Skórka złocista przyrumieniona do tego jakaś surówka, pyszne jedzonko. Trudno […] Więcej

  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 2

    Wspomnień kulinarnych mojego Ojca ciąg dalszy. Jednak udało się wyciągać je dalej. Miłej lektury… Rok 1969 z kolegą wyjeżdżamy na Węgry. Z duszą na ramieniu, ponieważ to mój pierwszy wyjazd za granicę, pierwszy lot samolotem i z bardzo małym budżetem w kieszeni. Ale świat do odważnych należy. Po wylądowaniu w Budapeszcie jedziemy autostopem autostradą słońca […] Więcej