Kosą po patelni Przepisy Mięso Ragout wołowe z papryką

Ragout wołowe z papryką

4 min. czytania
3
0
Ragout wołowy, czyli u nas to coś na kształt gulaszu, ale nie do końca. Sos jest mocno warzywny i aromatyczny. Smak mięsa mimo to wyraźny, a w połączeniu z winem i przyprawami tworzy zaskakującą, bardzo dobrze dobraną całość. Przepis jest improwizacją stworzoną na bazie kilku innych przepisów na to danie, ale to w niczym nie przeszkadza. Ragout ma tyle odmian, że co dom, region i kraj to jest inne. To jest po mojemu i swoją drogą ciekawe jak będzie smakować Wam, jeśli zrobicie dokładnie tak. Jednak zachęcam do improwizacji i stworzenia własnej odmiany - moje na szczęście wyszło jadalne i pycha. Bawcie sie tym daniem. Polecam podawać z gnocchi, kopytkami lub ostatecznie z ziemniakami.
Przygotowanie: 15 min.
Gotowanie: 1 godz. 45 min.
Łącznie: 2 godz.
Przepis na:

Ragout wołowe z papryką

Składniki:

  • 500 g chudej wołowiny
  • 150 g boczku
  • 2 średnie cebule
  • 2 papryki mogą być w różnych kolorach
  • 1 puszka pomidorów krojonych bez skóry
  • 0,5 szklanki wina białego wytrawnego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • pół łyżeczki tymianku suszonego lub 2 gałązki świeżego
  • 1 liść laurowy
  • sól (pieprz)
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka octu balsamicznego

Sposób wykonania:

  • Mięso oczyszczamy i kroimy w kostkę. Zalewamy mieszanką sosu sojowego, octu balsamicznego, 1 łyżki oliwy i 1 ząbka czosnku przeciśniętego przez praskę. Mieszamy i wstawiamy do lodówki na godzinę.
  • Rozgrzewamy na patelni pozostałą oliwę i smażymy mięso razem z pokrojonym w drobną kostkę boczkiem do zrumienienia. Dorzucamy cebulę pokrojoną w piórka i resztę posiekanego drobno czosnku. Dusimy kilka minut aż cebula zmięknie.
  • Wlewamy wino i redukujemy na maksymalnym ogniu.
  • Doprawiamy pieprzem, wrzucamy do środka dwie gałązki tymianku (lub suszony), paprykę słodką, papryki pokrojone w większe kawałki i pomidory. Przykrywamy i dusimy na małym ogniu, co jakiś czas mieszają 1,5 do 2 godzin. Gdy płyn za bardzo odparuje uzupełniamy delikatnie wodą jednak ogień ma być naprawdę malutki i powinno się obyć bez tego. Przed końcem duszenia próbujemy i doprawiamy pieprzem i solą do smaku. Wyjmujemy liść, gałązki tymianku jeśli dodaliśmy świeże i podajemy.
Ciekawe? Podziel się z innymi:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Podziel się Swoja opinią

Śmiało, nawtykaj mi lub pochwal za to co napisałem. Każdy komentarz jest cenny. Aby skomentować musisz podać Imię lub pseudonim oraz Swój adres e-mail. Dane te są przetwarzane tylko w celu publikacji komantarza i nie będziesz otzumywać jakiejkolwiek korespondencji reklamowej. Masz prawo do usunięcia komentarzy i danych w każdej chwili. Więcej na temat warunków komentowania znajdziesz w Polityka prywatności.

3 komentarze

  1. Avatar

    opycha.pl - 24 października 2017 w 22:21

    Na mnie czytanie przepisów i oglądanie zdjęć raczej nie działa ślinotokiem, ale muszę przyznać, że na samą myśl o wołowinie robię się tym razem jakaś rozmarzona… 😀 Ale dziś już po ptokach, bardziej do spania pora niż do stania nad garami… kto wie, może zrobię jutro? 😛

    Odpowiedz

    • Kosą po patelni

      Kosą po patelni - 24 października 2017 w 22:24

      na mnie działa i to co Ty robisz tez chociaż już się z czasem uodparniam widząc co chwile tyle zdjęć jedzenia… 🙂 ciekawe kiedy na jedzenie nie będę mógł patrzeć?

      Odpowiedz

      • Avatar

        opycha.pl - 24 października 2017 w 22:46

        no ja patrzę na żarcie już od paru ładnych lat i choć się znieczuliłam, to jeszcze nie zniechęciłam 🙂

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Niestety wykluczyłem ze względu na spam, możliwość wstawiania linków w komentarzach. Chcesz dodać adres Swojej strony, zrób to w polu "Witryna Internetowa", Twój komentarz w tym przypadku zostanie dodany po weryfikacji. Komentarze z linkami w treści zostaną usunięte.

Zobacz też

Szparagi w sosie holenderskim

Chyba najbardziej znany i klasyczny sposób podania szparagów, czyli szparagi w sosie holen…