Placuszki z bananami i rodzynkami

8 min. czytania
0
0
Nakupiliście tydzień temu owoców i się powoli psują? Ja niestety tak, bo trzeba było jeść witaminki. No i jem ale przesadziłem więc banan ostatni miał poczerniałe prawie lico i błagał o zjedzenie. Oczywiście takiego czarnego w domu nikt nie chce ruszyć, więc jakoś trzeba przerobić, by stał się mniej toksyczny. Rozgniotłem widelcem wymieszałem z mlekiem i już miałem dodać płatki, gdy mnie olśniło. Placuszki z bananami i rodzynkami… ta myśl tkwiła w głowie jak uporczywie bzykający koło ucha komar. Chwilę stałem, tak ja i ta myśl w bezruchu w kuchni. Nic nie było słychać prócz tego. Placuszki, placuszki, placuszki… powtarzało w głowie echo.
No dobrze skoro tak, to do dzieła. Po 5 minutach miałem wszystkie składniki w misce i mikser w ręku. Działałem jak automat, ruchy dopracowane w każdym calu i podświadomość prowadziła ręce. Zmiksowane, niech odpocznie, patelnia, masło, chwila cierpliwości. Nagrzało się, to smażymy. Po kolejnych kilku minutach stałego obracania placków zapełniłem dwa talerze. Jeszcze odrobina cukru pudru i gotowe.
Pierwszy kęs i ten aromat wanilii i słodki smak rozchodzący się po podniebieniu. Tak, to była słuszna decyzja i właśnie tego potrzebowałem, by dobrze zacząć ten piękny, wiosenny dzień. Za oknem słonko nieśmiało ogrzewało ogród, ptaki śpiewały, a ja w błogim stanie nasycenia siedziałem na fotelu myśląc co jeszcze dziś dobrego mnie spotka.
Przygotowanie: 10 min.
Gotowanie: 10 min.
Łącznie: 20 min.
Ilość porcji – 2 osoby
Jak wykonać przepis na – Placuszki z bananami i rodzynkami
Składniki:
  • 1 czarny banan
  • 2 łyżki mąki
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 garść rodzynek
  • masło do posmarowania patelni
Sposób wykonania:
  • Jak przebiegał proces robienia placków, pamiętam jak przez mgłę, ale postaram się Wam to odtworzyć. Zacząłem, jak wspomniałem powyżej, od rozgniecenia widelcem banana. Wcześniej oczywiście go obrałem ze skórki, tej zazwyczaj nie jem, bo nie jest fajna w smaku.
  • Dalej poszło mleko, mąka, jajko, cukier waniliowy, rodzynki (możecie je wcześniej namoczyć będą chyba lepsze, ja działałem kierowany potrzebą chwili). Wszystkie składniki razem, więc miksuję z zapałem do uzyskania jednolitej masy. Możecie w tym miejscu np. też dorzucić trochę startej czekolady, będzie jeszcze bardziej błogo.
  • Zostawiłem masę na placuszki bananowe na chwilę w spokoju. Nastawiłem kuchenkę na 7 w skali do 9 bo nie może być temperatura za duża. No i oczywiście posmarowałem patelnię odrobiną masła.
  • Jak patelnia się nagrzała łyżką, sięgając również dna, gdzie znajdowały się rodzynki, nakładałem masę na patelnię. Mniej więcej po dwie łyżki na placuszek.
  • Smażyłem placki z obu stron, dzielnie je odwracając, na złoty kolor. Chyba byłem trochę zamyślony przez cały ten proces, albo ten komar w głowie za mocno bzyczał, bo raczej brązowy, ale mnie to nie przeszkadza, ja takie lubię. Byle byście czarnego nie uzyskali.
  • Placki wykładałem na talerze i wyszły dwie solidne porcje. Posypałem artystycznie cukrem pudrem, ale bez przesady, tak trochę by było bardziej ślicznie niż słodko. No i zabrałem się do jedzenia. Co było potem już wiecie. Spróbujcie koniecznie – pycha!
Jeśli zdecydujesz się wykonać przepis na: Placuszki z bananami i rodzynkami wg. mojej propozycji, będę wdzięczny, jeśli podzielisz się z innymi opinią na jego temat. Jeśli zrobisz zdjęcie wykonej potrawy i prześlesz je na mój adres e-mail, możesz liczyć na to, że opublikuję je w galerii pod przepisem. Zapraszam również do dzielenia się przepisami z mojej strony z innymi i do kontaktu w przypadku pytań o skład, czy wykonanie dania. Smacznego.
Uważasz, że dobrze gotujesz i masz pomysł na ciekawe danie? Chcesz się podzielic z innymi, a nie masz Swojej strony? Zrób zdjęcie, opisz wykonanie i składniki i wyślij je do mnie. Jesli będzie ciekawy, to chętnie opublikuję go gościnnie na mojej stronie, oczywiście z oznaczeniem Ciebie jako autora. Pamiętaj, by do wysłanego przepisu dołączyć zgodę na publikację zdjęcia i opisu. Pamiętaj, że sposób wykonania oraz zdjęcie musi być Twojego autorstwa, nie kopiuj przepisów z innych stron.

Ciekawe? Podziel się z innymi:
  •  
  •  
  • 3
  •  
  •  
  •  
    3
    Udostępnienia

Napisz coś od Siebie

avatar

  Subscribe  
Powiadom o

Kosą po patelniMam na imię Karol i witam Cię na mojej stronie. Kosą po patelni to nie tylko zbiór przepisów kulinarnych, ale również moje myśli, pasje, porady, ciekawe miejsca i ludzie oraz historie z jedzeniem w tle. Gotowanie to jedna z moich pasji i pewnie o kuchni będzie tu najwięcej ale myślę, że każdy znajdzie coś dla Siebie. Zapraszam do komentowania i dzielenia się przemyśleniami, jak również do śledzenia moich profili na portalach społecznościowych.

Patronite



Newsletter

Zapisz się na nesletter i zostaw Swój adres e-mail by otrzymywać informacje o nowych przepisach i artykułach na mojej stronie. Wiadomości nie będą miały charakteru reklamowego, więc nie musisz się martwić niepotrzebnym spamem (też go nie lubię).