w ,

Gin z tonikiem i ogórkiem

Gin z tonikiem i ogórkiem

Strasznie fajny, lekki i odświeżający drink na upalne dni. Ogórek daje niesamowity smak i zapach w połączeniu z tradycyjnym ginem z tonikiem. Przepis pokazał mi Marcco, którego serdecznie pozdrawiam i liczę, że kolejnym razem mnie też tym specjałem uraczy. Proste a genialne – spróbujcie. O przepis na drinka prosiła Wioletta Choroszkiewicz – ze mną jak z dzieckiem mówisz i masz – napisz czy smakowało 🙂
Przygotowanie: 5 min.
Łącznie: 5 min.
Jak wykonać przepis na – Gin z tonikiem i ogórkiem

Potrzebne składniki

  • 100 ml ginu Seagram’s
  • 200 ml toniku najlepiej Kinley
  • 3 półcentymetrowe plasterki świeżego ogórka
  • 3-4 kostki lodu

Sposób wykonania

  • Do wysokiej szklanki wrzucamy lód i ogórka.
  • Wlewamy gin i uzupełniamy tonikiem.
  • Możemy dodać jeszcze kilka kropel soku z cytryny.
Ogórka należy obrać ze skórki jeśli chcecie użyć plasterków ze skórką radzę użyć takiego z oznaczeniem bio. Zwykłe ogórki pokrywają jakimś świństwem w sklepach by dłużej leżały i samą wodą tego nie zmyjecie. Jeśli ktoś nie lubi toniku można użyć wody mineralnej z rozpuszczoną łyżeczką brązowego cukru. Przyda się shaker.
Drukuj przepis

Jeśli zdecydujesz się wykonać przepis na: Gin z tonikiem i ogórkiem wg. mojej propozycji, będę wdzięczny, jeśli podzielisz się z innymi opinią na jego temat oraz zrobisz zdjęcie wykonej potrawy i prześlesz je na mój adres e-mail, możesz liczyć na to, że opublikuję je w galerii pod przepisem. Smacznego.

Podziel się z innymi
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Okiem Blondynki by McBlondi

Z ogórkiem jeszcze nie próbowałam, ale przy najbliższej okazji, na pewno to zrobię! 😀

Kosą po patelni

tak naprawdę to odkryłem że ten drink jest super prawie z każdym ziołowym alkoholem dry bo i martini i likier dworski jest ok – zaraz sie pewnie od tych testów spiję :)))))

Okiem Blondynki by McBlondi

To z Ciebie prawdziwy Tester, zdolny do poświęceń 😀 To ja też muszę popróbować, ale przy mniejszych upałach 😉

Kosą po patelni

no właśnie nie, na upał jest to fajne 🙂