Kos膮 po patelni Historie kulinarne Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 11

Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 11

0

Dzi艣 b臋dzie krwawo i pysznie 馃檪 Wielkie 艣winie i eko-jedzenie 馃檪


艢winiobicie

Gdy przychodzi艂 listopad, cz臋sto s艂ycha膰 by艂o kwik zabijanych 艣wi艅. Mieszkali艣my na ulicy oddalonej od miasteczka o ok. 200 m. Ulice takie by艂y w ka偶dym miasteczku na Warmii, nazywane by艂y z niemiecka Zydl膮gami. By艂y to poniemieckie wille z ogrodami i chlewikami, gdzie hodowano 艣winie, krowy, kury i kr贸liki. Ogrody by艂y du偶e od 5 do 10 ar贸w. By艂 tam sad i grz膮dki. W czasach powojennych rodziny tam mieszkaj膮ce mia艂y swoje warzywa, owoce, mi臋so i jajka.

Zabijaniem 艣wi艅 zajmowali si臋 fachowcy, kt贸rzy za odpowiednia op艂at膮 robili to szybko i sprawnie. 艢winie mia艂y ponad 200 kg i s艂onina musia艂a by膰 na 4 palce doros艂ego m臋偶czyzny, minimum 8 cm – teraz jest grubo艣ci 1 cm. W tamtych czasach u偶ywa艂o si臋 du偶o t艂uszczu, kt贸ry by艂 bardzo przydatny. Drzwi od chlewika by艂y zdejmowane i po艂o偶one na podwy偶szeniu np. na pie艅kach drewnianych. Na nich uk艂adano zabit膮 艣wini臋 i przyst臋powali艣my do oczyszczania z sier艣ci. Robi艂o si臋 to na dwa sposoby opala艂o s艂om膮 lub tak jak my, poniemieck膮 lutlamp膮. By艂o w niej paliwo i zion臋艂a jak miotacz ognia. Po opaleniu polewa艂o si臋 gor膮c膮 wod膮 i skroba艂o no偶em, sk贸rka musia艂a by膰 r贸偶owiutka.

Pomagali艣my przy tym i nie raz dostawali艣my bur臋 jak co艣 posz艂o nie tak. S膮siad, kt贸ry oprawia艂 艣wini臋, zawsze pi艂 ciep艂膮 krew i jad艂 opalone ucho. Na sam widok dostawali艣my drgawek. Ale nam dostawa艂y si臋 smako艂yki w postaci sma偶onego mi臋sa z szynki i w膮tr贸bki. Mama, kt贸ra uko艅czy艂a w Wilnie r贸偶ne kursy kulinarne robi艂a to wy艣mienicie. Je偶eli smakowa艂o to nam m艂odzie艅com, to musia艂o to by膰 dobre. Najlepsze by艂y 艣wie偶e kie艂basy. Fakt, 偶e mi臋so by艂o jak by艣my dzisiaj nazwali super, super ekologiczne. To takiego smaku w dzisiejszych czasach nie osi膮gniemy.

Nale偶臋 do tych szcz臋艣liwc贸w co tak si臋 od偶ywiali przez ca艂e dzieci艅stwo. Ostatni raz tak膮 艣wie偶onk臋 jad艂em w po艂owie lat 70-tych na Ukrainie. Przeje偶d偶ali艣my przez zagubiona w Karpatach wiosk臋, gdzie trafili艣my na wesele. M艂oda para dosta艂a od nas prezenty, spodnie Super Rifle i bluzki. Zabawili艣my tam jeden dzie艅 i noc, przez co mieli艣my du偶e k艂opoty na granicy nie oby艂o si臋 bez prezent贸w, jak wjechali艣my do Rumunii to z rado艣ci wypili艣my po dobrym Rumu艅skim szampanie – oczywi艣cie jako lekarstwo po weselu.

Ale to se ne wrati. Szkoda.

  • Smakowita pasja

    Smakowita pasja

    Jedzenie kocha艂em od zawsze. Od kiedy pami臋tam towarzyszy艂em mamie w kuchni. Gdy ona przyg…
  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 10

    I zn贸w jestem jedn膮 z os贸b, kt贸re to prze偶y艂y ale ryby nie pami臋tam – pewnie dla mni…
  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 8

    Po d艂u偶szej przerwie wraca m贸j Ojciec z kolejnymi historiami z jedzeniem w tle. 呕ycz臋 mi艂e…
Poka偶 wi臋cej podobnych wpis贸w
  • Smakowita pasja

    Smakowita pasja

    Jedzenie kocha艂em od zawsze. Od kiedy pami臋tam towarzyszy艂em mamie w kuchni. Gdy ona przyg…
  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 10

    I zn贸w jestem jedn膮 z os贸b, kt贸re to prze偶y艂y ale ryby nie pami臋tam – pewnie dla mni…
  • Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 9

    Kolejny odcinek wspomnie艅 tym razem te偶 i co艣 o mnie 馃檪聽 艢l膮ska goloneczka z czas贸w PRL-u. …
Wi臋cej przepis贸w w kategorii Historie kulinarne
  • Dlatego ciesz臋 si臋 ogromnie, 偶e moje latoro艣le wiedz膮 jak wygl膮da krowa czy 艣winka.

  • Karol Kosi艅ski

    Zastanawia艂em si臋 czyja to wina,偶e tak jest. Odpowied藕 prosta nas wszystkich wychowuj膮cych nast臋pne pokolenia.

  • Ach te zapachy dzieci艅stwa. A teraz dzieciaki na pytanie sk膮d si臋 bierze hamburger stukaj膮 si臋 w czo艂o i m贸wi膮: Jak to sk膮d? Z Maca!

  • Pingback: Wspomnienia kulinarne Ojca Karola cz. 11 | FlyB Kulinaria()

Zobacz te偶

Mielone z indyka z warzywami i sosem pomidorowym

Jak to zobaczy艂em to mi 艣linka ciek艂a i 偶a艂owa艂em, 偶e to nie na moim talerzu. Przepis da艂a…